Historia szkolnictwa

Szkoła liczyła w tym czasie już 5 klas i uczęszczało do niej 321 dzieci. Był to duży wzrost w stosunku do lat poprzednich, gdyż ówczesny kierownik, Jan Zasada, niezbyt dokładnie realizował przepisy szkolne tworzone w niepodległym kraju od 1919 roku. Konsekwencją tego było, że nie chodziły do szkoły nawet te dzieci, które niesz.oły w saayu Baranowie. Obowiązek szkolny był realizowany dopiero dzięki zaangażowaniu i energii L. Kryka. W 1924 roku prawie wszystkie dzieci znalazły się w szkole. Konsekwencja takiego funkcjonowania szkoły był wzrost liczby uczących się dzieci. I tak w roku szkolnym 1925/26 liczba uczniów wynosiła 371, a w roku 1925/27 - 432 uczniów.58 Szkoła w ten sposób stała się pełną 7-klasową szkołą powszechną.

1926 rok. Grono nauczycieli z gminy
1926 rok. Grono nauczycieli z gminy: 1.Wacław Poznański, 2.Genowefa Boroniówna, 3-Franciszek Hryniak, 4.Zofia Karbowska, 5.Franciszek Pałka, S.Stanisław Cieślik, T.Mieczysław Kołek, 8.Antoni Tarłowski.

Niekiedy realizacja takiej polityki rodziła ostre konflikty między szkołą a społeczeństwem. Przykładem takiej kolizji interesów był zatarg między szkołą a wójtem gm. Wola Czołnowska, Janem Wąsikiem w 1926 roku. Informuje nas o nim tzw. "zeznanie świadka", Bronisława Czecha, spisane 15 września 1925 roku, które ze względu na jego niezwykłość przytaczam w całości:

"Dnia 19 czerwca 1925 roku wójt gminy Wola Czołnowska, Jan Wąsik zwołał z całej gminy wszystkich mieszkańców, wykazanych na karę za nieregularne posyłanie dzieci do szkoły, za cały rok szkolny 1925/26. Do zebranych przeszło stu osób wygłosił mowę agitacyjną podburzająca przeciw kierownikowi szkoły, p. Krykowi. Obwiniał p.Kryka, że zabrał pieniądze przeznaczone na zapłacenie lokali szkolnych i obsługę, że p. Kryk wszystkich skazał na karę aresztu, a nie dozór szkolny, że kazał stary klozet rozwalić, a postawić nowy, itd. Chodźmy wszyscy wyrzućmy go ze szkoły żeby nami nie rządził i do aresztu nie wsadzał, nie chcemy Kryka mieć w Baranowie, nie poślemy dzieci do szkoły, zrobimy swoją szkołę. Ludność podburzona, była gotową do największych awantur. Lecz po moim przemówieniu w obronie kolegi Kryka i odparciu zarzutów wójta, ludność rozeszła się do domów."

Jest to prawdopodobnie typowy przykład problemów związanych z egzekwowaniem obowiązku szkolnego od ludzi, którzy sami do szkoły nigdy nie chodzili i pamiętali czasy, kiedy było to zupełnie normalne.

Gwałtowny wzrost liczby uczących się dzieci powodował także problemy innej natury. Otóż, sytuacja materialna szkoły nie zmieniała się mimo liczebnego wzrostu uczniów. Szkoła nadal posiadała tylko jedną salę lekcyjną z prawdziwego zdarzenia. Rodziło to niewyobrażalne w dzisiejszych czasach problemy. Po latach wspominał o nich jeden z nauczycieli, Franciszek Pałka: W izbach lekcyjnych były takie braki w umeblowaniu, że część dzieci musiała pisać w zeszytach na podłodze. Nauka odbywała się w wynajętych izbach - "w Rynku u Motka" na I piętrze oraz "u Szymanka na Zagrodach". Nie-dosyć, że izby nie były przystosowane do wymogów szkolnych, to wypełniano je nadmiernie licznymi klasami. Franciszek Pałka w prowadzonej przez siebie kl.II miał aż 72 dzieci. Do tego należy dodać aż 75# dzieci żydowskich, spośród których wiele nie umiało nawet mówić po polsku. Taki obraz zastał młody nauczyciel, który przyszedł tutaj prosto po seminarium nauczycielskim.

Objawiał się tu opłakany skutek 123 lat niewoli rosyjskiej, w której świadomie ograniczano rozwój szkół i liczbę nauczycieli. Sytuację częściowo poprawiaj napływ nowej kadry. Dzielono więc nadmiernie liczne klasy i praca stawała się normalniejsza. Jednak problemy z przepełnionymi i nieprzystosowanymi salami istniały jeszcze do lat 30. Czytamy o nich w kronice szkolnej pod rokiem 1935: "Warunki pracy są bardzo ciężkie (...) Przyczyną tego jest brak odpowiednich lokali i nadmierna liczba dzieci". Na izby szkolne o powierzchni 22-31 m2 przypadało 50 dzieci. W 1530 roku sytuacja się powtarzała: "Warunki pracy nauczycielskiej w bieżącym roku szkolnym są nadzwyczaj ciężkie. Rozrzucone 8 sal wykładowych po Baranowie nie odpowiada najprymitywniejszym wymogom higienicznym."

29 IX 1933 rok. Klasa IIa z wychowawczynią Anną Hawryluk
29 IX 1933 rok. Klasa IIa z wychowawczynią Anną Hawryluk. Fotografia wykonana na tle budynku (przy ul. Puławskiej) wynajętego przez szkołę od Piotra Gorała.

Rozmiar czcionki:

Intencje mszalne

Kontakt

ul. Rynek 3
24-105 Baranów /nad Wieprzem 

tel. 789 165 811

 

Konto parafialne

Lubelski Bank

Spółdzielczy w Końskowoli 

Filia w Baranowie
20 8736 0006 3001
0005 2302 0001

Wyszukiwarka

Liturgia słowa

Statystyki

672593
Dziś
Wczoraj
Ten tydzień
Ten miesiąc
Wszystkie
115
113
368
905
672593

(od 06.2013 r.)

Warto odwiedzić

Archidiecezja Lubelska

Archidiecezja Lubelska

Radio eR

Radio eR - Rozgłośnia Archidiecezji Lubelskiej

Zabytki-powisla.pl

Kazimierz Dolny Oraz Wybrane Zespoły Zabytkowe Powiśla Lubelskiego

Gmina Baranów

Gmina Baranów

Tygodnik Niedziela

Tygodnik Katolicki Niedziela

Gość Niedzielny

Tygodnik katolicki Gość Niedzielny

Mały Gość Niedzielny

Mały Gość Niedzielny

Radio Maryja

Radio Maryja